Żyję z tego że inni nie czytają książek

Nie boję się mówić o tym że właściwie od lat żyję z tego iż inni nie czytają książek. W każdym razie nie tak obsesyjnie jak ja.  Nie obawiam się nagłej dramatycznej zmiany trendu w statystykach czytelnictwa w stronę jego rozwoju. A jeśli wyłączymy z tych statystyk beletrystykę, książki kucharskie i wspomnienia piłkarzy, podróżników czy masowe produkcje spod szyldów takich jak Top Gear to niewiele się czyta konkretu wzbudzającego refleksję i pomagającego zmieniać biznes czy swoje życie.

Jednak prawdę mówi Will Smith (o bieganiu chyba też) co prawda do nastolatków ale przekaz jest jak najbardziej uniwersalny. Trudno znaleźć problem, za który ktoś się już kiedyś nie zabrał na tyle skutecznie, żeby tego nie udokumentowano jakąś (jego czy kogoś innego) książką. Wystarczy poszukać. A czasem nawet i to nie jest potrzebne.

Kluczami do życia są bieganie i czytanie. Kiedy biegniesz, masz w głowie taką małą postać, która ciągle do ciebie mówi „Ależ jestem zmęczony. Zaraz wyskoczą mi płuca. Tak mnie boli. Nie ma mozliwości żebym kontynuował.” I chcesz zrezygnować… Jeśli nauczysz się jak pokonać ten głos kiedy biegasz, będziesz wiedział jak się nie poddać, kiedy nadejdą cięzkie czasy w twoim życiu. Jeśli zaś chodzi o czytanie: Były biliony i  tryliony ludzi którzy żyli przed nami. Nie ma nowych problemów, których moglibyśmy doświadczać – z rodzicami, ze szkołą, ze strachem. Nie ma  nowych odmiennych problemów od tych które ktoś już kiedys miał i napisano o tym w jakiejś książce

Will Smith (aktor i wokalista)

 

Właściwe książki trafiają do mnie we właściwych momentach. Kiedyś mnie to dziwiło i zaskakiwało. Z czasem nauczyłem się mieć nastawiony mój czytelniczy radar na nasłuch czy jakaś akurat się nie zbliża i z jakiej strony…

  • Kobieta która się ze mną rozstała dostała od swojego nowego faceta książkę w podarunku. Postanowiłem ją przeczytać, żeby mieć ewentualnie o czym z nią rozmawiać, gdyby była jeszcze ku temu okazja. Ze znajomości niewiele pozostało. Książka na lata ustawiła moje i moich współpracowników myślenie o pewnych fundamentalnych sprawach (Stephen R. Covey „7 nawyków skutecznego działania”)
  • Polecono mi przeczytanie książek, żebym miał o czym rozmawiać z prezesem ogromnej firmy w której zacząłem pracować. Ponoć budował ją pod wpływem tych lektury. Czytałem i nic z tego nie rozumiałem. Z prezesem nie sposób był się dogadać. Rozstaliśmy się po trzech miesiącach prób współpracy. Do książek wróciłem po roku, już w innym miejscu pracy i zainspirowały ona i mnie i firmę do totalnych przewartościowań skutkujących pozytywnie do dziś (Jim Collins „Od dobrego do wielkiego”, „Wizjonerskie organizacje”)
  • Kupiłem dziwne dzieło, człowieka który we wstępie relacjonował swoje otarcie się o szaleństwo i tajemnicze „katharsis” które przeszedł. W tym momencie nie przebrnąłem poza ten wstęp. Minęły dwa lata i wróciłem do lektury w rozpaczy po śmierci bliskiej osoby. Ta książka wówczas pomogła mi się podnieść i wspomogła chyba największe życiowe przewartościowania których przyszło mi dokonać ( Eckhart Tolle „Potęga teraźniejszości”)

Takich historii mam dziesiątki a może już setki.

Zawsze pytam ludzi o książki, które zmieniły ich życie – były dla nich fundamentalne. Przeglądam listy bestsellerów i rekomendacje. Zapisuję sobie interesujące pozycje wymieniane przez autorów czytanych przeze mnie książek. I zwyczajnie snuję się po księgarniach, grzebię w półkach smakując przeróżnych książkowych potraw. Czyż to nie fantastyczne że można spróbować każdego oferowanego dania przed wybraniem go z menu do szczegółowej konsumpcji.

Nastawiam się różne dziwne, książkowe niespodzianki. Na to na przykład, że wychodząc z księgarni przekonany, że tym razem nic nie znalazłem potykam się o półkę z przewodnikami turystycznymi, na którą ktoś przypadkowo odłożył książkę z zupełnie innej dziedziny, na którą akurat tego dnia miałem trafić i która ma odegrać jakąś wyjątkowo ważną rolę.

Jeden z moich przyjaciół mówi, że nie zna człowieka który czytałby tak wiele dziwnych rzeczy dotyczących biznesu, rozwoju, wszelkiej maści poradnictwa, lifehackingu.

Ta wiedza i refleksja z lektur przyrasta w tempie geometrycznym. Żeby było ciekawiej, pomysły które mnie mocno zainspirują ćwiczę na sobie i tych (firmach i osobach) z którymi mam okazję współpracować. Czuję , że ten pociąg wyładowany lekturami dzięki sile inspirowanych nimi praktycznych doświadczeń rozpędza się coraz bardziej. Czytam i ćwiczę inspirowany lekturą. I ciągle mi mało. Takie paradoksalne poczucie „pazerności” na nowe idee, pomysły, rozwiązania.

Bez szczególnego zatem stresu mogę powiedzieć, iż żyję z tego że inni nie czytają książek. Często lektura w którą zainwestowałem kilkadziesiąt złotych i kilka godzin czasu zwraca się set czy tysiąckrotnie.

Czuję się jak kolarz w elitarnej grupie która zmontowała konkretną ucieczkę z peletonu. Trudno nas będzie dogonić. Ale można próbować. Czytając. Chętnie podpowiem co.

Masz obok siebie osobę która dużo czyta? Gwarantuje, że będzie cennym źródłem czytelniczych inspiracji. Chcesz niebanalnego tematu do rozmowy – pytaj napotkanych ludzi o 5 książek, które najmocniej wpłynęły na ich życie.


 

Drogi Czytelniku – mam do Ciebie prośbę. Jeśli dotarłeś do tego miejsca to zainteresował Cię ten tekst. Daj szansę na kontakt z nim także innym. Udostępnij go Twoim znajomym! Dziękuję Ci w swoim i ich imieniu!
Możesz użyć linku
http://jarekguc.pl/2015/01/08/zyje-z-tego-ze-inni-nie-czytaja-ksiazek/
lub poniższych ikon.

 

Jarek Guc

 
  • Andrzej Szubert

    Felieton po prostu rewelacyjny….. jestem pod wrażeniem.

    • http://jarekguc.pl/ Jarek Guc

      Dzięki za miłe słowo. Polecam subskrypcję – kolejne insprujące kontrowersje będą wówczas wpadały na maila i nic nie umknie 😉

  • ani_ab

    w takim razie polecam książkę Błaszkiewicza Przyczajony Chrystus, ukryty Bóg oraz Marcina i Moniki Gajdów Rozwój. Raj współpracować z łaską. Oj potrafią nieźle narozrabiać w życiu 😉

    • http://jarekguc.pl/ Jarek Guc

      Dzięki za rekomendacje książkowe – wpisuję na listę oczekujących 😉

  • Marta Sobczak

    Drugi raz czytam ten post. Wypowiedź Willa – znana części osób – za każdym razem inspiruje na nowo.

    Co do książek, to jest też znany cytat: „biedni ludzie mają duże telewizory, bogaci duże biblioteki”. Dodam jeszcze, że wedlug mnie wspomniane bogactwo tyczy się zarówno wartości materialnych jak i przede wszystkim mentalnych.

  • Beata Jagiełło

    Ja też drugi raz czytam ten tekst. Mam podobne uczucie, że książki jakoś same się zjawiają w odpowiednim momencie… Właśnie czytam 7 nawyków – polecam wszystkim. Nowa psychocybernetyka /strasznie trudno to znaleźć w papierowej formie…/trafiła do mnie ciut wcześniej i jestem w szoku jak jedno do drugiego pasuje… Co tam jeszcze kto ma z tzw. zmieniających życie:)??

Subskrybuj
Posty na maila
Join millions of other followers
Powered By WPFruits.com