8 nieoczywistych sposobów na to żeby zrobić więcej robiąc mniej

Dziś  pierwszych 8 nieoczywistych sposobów wybranych przeze mnie  spośród tych, którymi na co dzień się kieruję:

Jak zrobić więcej robiąc mniej?

1. Mając mniej do zrobienia. Brzmi wkurzająco banalnie? Na pozór. Inwentaryzacja tematów. Pozbycie się bezsensownych działań, projektów, pożeraczy czasu. Odmawianie. Asertywność wobec otoczenia. Zrobienie sobie porządku w głowie jest pierwszym krokiem żeby robiąc mniej zrobić więcej. Praca nad świadomym decydowaniem, wybieraniem tego co robisz.

Zobacz:„Nie kończ”

2. Zastanawiając się po co daną rzecz robisz. Zdziwisz się jaki to praktyczny filtr, który pozwoli ci pozbyć się sporej ilości zadań lub znaleźć lepsze metody ich wykonywania. Zanim wejdziesz w działanie, poświęć kilka sekund (minut  czy godzin jeśli to większy temat) refleksji i odpowiedz na pytanie „po co?”/”dlaczego?” to w ogóle robię. To pomoże ocenić sensowność działania i wybrać najlepsze metody.

Zobacz: „Nie zastanawiaj się ‘jak?’

3. Kończąc zanim skończysz. Przerwij lub skończ zanim się psychicznie wykończysz pracą nad danym tematem, zmęczysz zadaniem które wykonujesz.Unikaj przepracowania – szczególnie w jednym typie działania – jak przetrenowania. Konsekwencje są podobne – spadek formy i efektywności. Zostaw trochę niedosytu, chęci wrócenia do danego typu aktywności, projektu, zdania.

4. Rozdzielając planowanie od wykonywania. To różne procesy, inne typy myślenia i pracy. Działasz dużo lepiej jeśli poświęcasz określony czas na zaplanowanie co masz zrobić, kupić , załatwić a następnie robisz to, aniżeli jeśli mieszasz te dwa typy aktywności. Porównaj efektywność zrobienia listy zakupów a następnie faktycznego zrobienia zakupów z robieniem zakupów przy jednoczesnym przypominaniu sobie czego i do czego możesz potrzebować. Najlepiej mieć między planowaniem a wykonywaniem chwilę dystansu  na nabranie przez plan „mocy urzędowej”. Jest wówczas szansa na uzupełnienia i weryfikacje – także redukcje.

5. Będąc nieobecnym. Zniknij. Wyłącz na momenty pracy własnej i koncentracji, wszelkie międzyludzkie i techniczne przeszkadzajki. Powieś na drzwiach kartkę ‘praca własna do…’ wyłącz powiadomienia mailowe i z komunikatorów, wycisz telefon, załóż słuchawki nawet jeśli nie ma w nich muzyki – to znak że jesteś odcięty od otoczenia i pracujesz skoncentrowany. Bądź asertywny.

Zobacz: „Bądź nieobecny

6. Stosując metodę ‘kamienie, kamyki, piasek’. Wyobraź sobie że masz zmieścić do szklanego słoja duże kamienie, mniejsze kamyki i piasek. Jaka kolejność ? Oczywiście: kamienie, kamyki, piasek czyli duże tematy, mniejsze zadania, drobnica.

7. Uświadamiając sobie swój schemat funkcjonowania i działając w zgodzie z nim. Masz swoje lepsze i gorsze godziny i pory dania, jesteś sową lub skowronkiem, najlepiej rozmawia ci się z ludźmi w określonych porach, a w innych planuje czy pisze. Po co sięgać lewą ręką do prawej kieszeni – bądź w zgodzie z samym sobą i swoim schematem, jeśli tylko możesz tak zaaranżować swój czas.

8. Nie pracując. Ostrząc piłę. Bądź jak drwal, który żeby sprawnie ścinać drzewa musi mieć czas na naostrzenie piły czy siekiery. Twoje ostrzenie piły to odpoczynek – przerwa podczas dnia, sen w nocy, weekend, urlop. Odpoczynek to druga strona pracy. Świadoma praca nad odpoczynkiem to inwestycja w efektywną pracę. Dzięki odpoczynkowi dramatycznie zwiększysz swoją efektywność.

Już niebawem kolejnych 8 sposobów.


 

Drogi Czytelniku – mam do Ciebie prośbę. Jeśli dotarłeś do tego miejsca to zainteresował Cię ten tekst. Daj szansę na kontakt z nim także innym. Udostępnij go Twoim znajomym! Dziękuję Ci w swoim i ich imieniu!
Możesz użyć linku
http://jarekguc.pl/2015/02/11/8-nieoczywistych-sposobow-na-zeby-zrobic-wiecej-robiac-mniej/
lub poniższych ikon.

 

Jarek Guc

 
  • Marta Sobczak

    Dokładnie w taki sposób postępuję. Kolejny trafiający w sedno post Pani Jarku. :)

    • http://jarekguc.pl/ Jarek Guc

      Dziękuję za miłą opinię. Cieszę się, że się zgadzmy a Pani doświadczenia potwierdzają moje. Zapraszam do dalszych lektur, komentarzy a może nawet i rozwinięć proponowanych tematów. Od krytyki także nie będę sie uchylał. Bądźmy w kontakcie! :)

  • http://workcited.pl/ Workcited

    Doskonale Pan to ujął :)
    Numer 1 kojarzy mi się niezwykle pozytywnie – z GTD, które dla mnie osobiście było furtką do olbrzymich zmian w życiu. (Nie przesadzam!)

    Odnośnie punktu 5 – my ostatnio próbujemy medytacji i to dość zaskakujące jak szybko można dostrzec efekty „wyłączenia”. Fakt spokoju, który nagle pojawia się w miejsce rozkojarzenia, napięcia i chaosu jest niezaprzeczalny. Podobno mózg zmienia się po sześciu godzinach regularnych medytacji. Nam jeszcze trochę brakuje :)

    • http://jarekguc.pl/ Jarek Guc

      Wejście w GTD to dla mnie też był czas fundamentalnego przełomu. Po przećwiczeniu na sobie „zaraziłem” kilka osób w firmowym i towarzyskim otoczeniu. Dziś nie realizuję GTD tak kazuistycznie jak kiedy startowałem ale jakoś weszło to do mojego samoorganizacyjnego DNA i czuję jak podświadomie krąży w krwioobiegu :)

      Medytacja, uważność, relaksacja zaczynają wchodzić do niezbędnika dzisiejszego zaganianego i bombardowanego informacjami człowieka – pracownika. Polecam „Taka praca nie ma sensu” Tonyego Schwartza, „Potęgę teraźniejszczości” Eckharta Tolle czy cokolwiek Jona Kabat- Zinna – twórcy metody leczniczej opartej na uważności (MBSR). Metod jest wiele – każdy powinien znaleźć swoją. Istotne jest, żeby zatrzymywać od czasu do czasu karuzelę myśli i doznań, która, mam wrażenie kręci z każdym dniem coraz szybciej. Temat rzeka! :)

Subskrybuj
Posty na maila
Join millions of other followers
Powered By WPFruits.com