Jestem introwertykiem. A jaka jest twoja supermoc?

Jestem introwertykiem. 

Myślę nieco inaczej, działam inaczej, czuję inaczej – odbieram świat inaczej i inaczej w nim istnieję.Takich jak ja jest 30 może 40% – Jeśli widzisz 10 ludzi trzech lub czterech z nich to wyraźni introwertycy.

Introwertycy bywają czasem mocno zakamuflowani bo tego wymaga od nich otoczenie i współczesny świat napędzany na pozór wyłącznie wysokooktanowym hiper-dynamicznym ekstrawertyzmem. Ci którzy zatrzymali się na wyobrażeniu introwertyka jako wyobcowanego społecznie nieśmiałego zamkniętego w sobie osobnika z niezrozumiałymi problemami kiwają z niedowierzaniem głowa kiedy mówię o swoim intowertyzmie. Ty? No nie żartuj!?

I jest w tej reakcji zawarte założenie o tym, że bycie introwertykiem jest czymś gorszym… a nie po prostu innym i przez swoją inność wartościowym.

Narozrabiał tu przed laty niejaki Carl Jung wylewając swoimi rozważaniami fundamenty pod kiepski do dziś PR introwertyzmu… ale to już inna historia

Jeśli chcesz natychmiast sprawdzić czy jesteś ekstrawertykiem, introwertykiem czy może mieścisz się gdzieś pośrodku pomknij na koniec tego wpisu. W ramach „mini zestawu pomocy dla introwertyka” znajdziesz krótki test zaczerpnięty z rewelacyjne dla mnie książki Marti Olsen Laney „Introwertyzm to zaleta” 

Mini zestaw pomocy dla introwertyka znajdziesz na końcu tego wpisu

Cóż… bywam niezrozumiały dla innych. Długo byłem niezrozumiały sam dla siebie. Miewam poczucie, że społeczeństwo a może świat, tak jak je mamy zorganizowane dziś, nie jest idealnym miejscem dla introwertyków. Uświadomienie sobie tego niewyobrażalnie pomogło i mnie i mojemu otoczeniu

Możesz zobaczyć ten tekst jako film na YouTube czy na Facebooku. Może w tej formie łatwiej będzie się nim podzielić z innymi? 

 www.youtube.com/jarekguc   www.facebook.com/jarekguc

Zatem o co chodzi z tym intowertyzmem? Przecież lubię wystąpienia publiczne, nie nazwałbym siebie nieśmiałym, bywam duszą towarzystwa ale… nie zawsze – niektórzy twierdzą, że zależy to od jakiejś takiej wybredności w wyborze otoczenia, wyniosłości, wywyższania się czy ekscentryczności.

Wolę głębsze rozmowy od gadania o byle czym. Bardzo dużo czytam i często bywam zamyślony. Słucham patrząc na rozmówcę ale zwykle mówię patrzę gdzieś w przestrzeń zbierając niejako myśli do tego co mam powiedzieć. Często wolę obserwować niż aktywnie uczestniczyć i zwykle bawię się zupełnie nieźle mimo tego, że na pozór nie ma widocznych tego objawów a ponadto zwykle znikam z towarzystwa po angielsku, kiedy uznam, że to ten właściwy dla mnie moment.

Introwertycy zrozumieją, że po prostu mam swój specyficzny osobisty wewnętrzny świat i nie zawsze mam energię na to czego oczekuje ode mnie otoczenie

Energia

I tu dochodzimy do słowa klucza: ENERGIA! Bo jak się okazuje clou introwertyzmu to odmienny od ekstrawertyzmu sposób zarządzania energią, przede wszystkim w kontaktach międzyludzkich.

Gdybyśmy użyli porównań z obszaru energetyki to ekstrawertycy są w sytuacjach społecznych jak panele solarne – akumulują energię otoczenia – ładują się przez interakcje z innymi.

Introwertycy przypominają akumulator – w kontaktach z innymi rozładowują swoją energię i potrzebują czasu w samotności, spokoju, bez udziału innych, żeby podłączyć się do swoich wewnętrznych zasobów energii i naładować ponownie zanim znów pójdą w świat. I to główna różnica. I na pozór w działaniu, ” w ogniu walki” może być niedostrzegalna.

Pamiętam jakim odkryciem dla mnie było kiedy Jacek Santorski, znany psycholog biznesu, wyjadacz wystąpień publicznych powiedział na jakiejś konferencji, podczas lunchu coś w stylu – fajnie jest, miło się rozmawia ale na wieczornym bankiecie nie będę bo wyczerpują mi się moje introwertyczne ograniczone zasoby energii… „O co kaman?” pomyślałem wówczas, przeczuwając jakąś głębsza myśl w tym co powiedział…

Okazuje się, że to specyficzne zarządzanie energią jest głęboko uwarunkowane fizjologicznie – od układów: nerwowego i wegetatywnego począwszy po gospodarkę hormonalną. Tak, okazuje się, że między innymi koktajl hormonów odpowiedzialnych za ekscytację, szczęście, pozytywne przeżycia jest skomponowany przez naturę zupełnie inaczej dla introwertyków jak dla ekstrawertykow…

O co chodzi zatem w tych mechanizmach – skąd się wzięły?

Przeprowadzono kiedyś badania na małych dzieciach – gdzieś na etapie pierwszych reakcji na otoczenie. W wybranej grupie były dzieciaki, które intensywniej od innych reagowały na bodźce z zewnątrz – dźwięki, poruszające się nad nimi przedmioty, kolory itp.

Kiedy tę samą grupę dzieci oceniono po kilkunastu latach okazało się, że właśnie te żywiej reagujące wykazywały skłonności introwertyczne i były bardziej wrażliwe. Jakie wnioski wyciągnęli badacze?

Postawili tezę, że introwertycy żywiej, intensywniej odbierają bodźce z otoczenia. Potrzebują dużo mniejszej stymulacji, żeby wejść na obroty i doświadczać pełni wrażeń… ale i łatwo jest ich „przestymulować”, przytłoczyć ilością bodźców i wrażeń.

Obrona

Organizm introwertyka tworzy zatem mechanizmy filtrowania, ograniczania lub unikania zbyt intensywnej stymulacji – zmysłowej, hormonalnej, społecznej itd. bo co za dużo to, szczególnie dla introwertyka, niezdrowo.

Introwertyk „broni się” wskutek swojej znacznej sensytywności, wrażliwości przed zalewam bodźców czasem do stopnia w którym sprawia wrażenie…niewrażliwego.

To często formułowany wobec introwertyków zarzut – że się wyłączają. Cóż – jak energia spadnie poniżej poziomu krytycznego albo odpalą „bezpieczniki” wskutek zbyt wielkiego obciążenia to i owszem – może to tak wyglądać – choć nie ma w tym zwykle ani świadomego działania ani złej woli a jest po prostu inna psychofizjologia.

Oczywiście trafiają się wśród introwertyków osoby nieśmiałe ale w żadnym wypadku nie można postawić miedzy introwertyzmem a nieśmiałością znaku równości.

Supermoce

Jak się okazuje wśród introwertyków wiele jest osób uprawiających wolne zawody, pracujących indywidualnie… wręcz nazywanych przez badaczy „klasą doradców” – kreatywnych, obdarzonych wyobraźnią, inteligentnych i wnikliwych obserwatorów, wpływających na innych na poziomie idei, koncepcji, będących w pewnej opozycji do „klasy wojowników” – ludzi czynu, działaczy, realizujących pomysły… osób o charakterystyce ekstrawertycznej.

Chyba nikt nie zbadał procentowego udziału w społeczeństwie ambiwertyków czyli takich pół na pół intro i ekstrawertyków w jednym – choć pewnie też jest ich sporo zgodnie z rozkładami statystycznymi w takich sytuacjach

Można by godzinami mówić o tym co właściwie rozumiany i zagospodarowywany Introwertyzm (pisany przez duże I) jest w stanie wnieść w relacje rodzinne, społeczne, zawodowe – więcej o tym znajdziecie w moim „zestawie samopomocowym” dla introwertyków o którym za chwilę.

Czy nie zaskoczy was jednak, że wśród znanych introwertyków są miedzy innymi Julia Roberts, Meg Ryan, Meryl Streep, Tom Hanks, Harrison Ford, Alfred Hitchcock, Steve Martin, czy David Lettermann, żeby wziąć kilku pierwszych z brzegu.

Pamiętam jakim odkryciem w organizacji w której pracuję było zrobienie „testów” na Introwertyzm (począwszy od kadry zarządzającej) gdzie okazało się, że 80% tej ostatniej to wyraźni introwertycy.

Pogłębienie tematu ogromnie pomogło mnie i mojemu otoczeniu (bliskim, współpracownikom, przyjaciołom) zarówno temu introwertycznemu jak i ekstrawertycznemu we wzajemnym zrozumieniu i doprowadzeniu do większej harmonii w naszych relacjach.

Od czasu tych „odkryć” staram się wyjaśniać jak najczęściej zjawisko introwertyzmu – myślę, że zarówno dla dobra introwertyków jak i ekstrawertyków.

„Poznaj samego siebie”

Wszystko zaczęło się od pięknego wystąpienia Susan Cain na TED, podesłanego mi przez zaprzyjaźniona osobę i kontynuacji przez lekturę coraz większej ilości książek, artykułów,i przeglądaniu zasobów internetu w tym temacie. Z czasem powstał z tego mini zestaw materiałów, który polecam w rozmowach tym, którzy są introwertykami i chcą sami siebie lepiej zrozumieć lub wyjaśnić swoje zachowanie otoczeniu jak i tym, którzy zdecydowanie introwertykami nie są a mają takowych wokół siebie i chcieliby otoczyć ich zrozumieniem i akceptacją.

W Delfach, w miejscu nazwanym starożytnym pępkiem świata znajdowała się świątynia Apollona. Tuż nad jej wejściem wyryto w kamieniu napis: „Poznaj samego siebie”. To wezwanie które podjął i rozpropagował w świecie Sokrates wskazywało, że człowiek, który posiada świadomość własnego potencjału i jego granic ma szanse podejmować w życiu lepsze decyzje, być w zgodzie z sobą i doświadczać większej wolności.

Jeśli jesteś introwertykiem weź sobie do serca tę starożytną mądrość. POZNAJ SAMEGO SIEBIE! Uwierz – przyda się i pomoże Ci w życiu!

 

Mini zestaw pomocy dla introwertyka

Po pierwsze:

Polecam test na stopień introwertyzmu, od którego zacząłem „poważne” studia nad swoim introwertyzmem. Pożyczam go z książki Marti Olsen Laney „Introwertyzm to zaleta” – to zestaw „samopomocowy” więc wrzucam słabiutkie pdfy z mojego osobistego, mega-zaczytanego egzemplarza. Myślę, że dasz radę 🙂 Test zajmie Ci maksymalnie kwadrans:

 

Po drugie:

Susan Cain na TED – „Potęga introwertyków” – speech trwa 19 minut. Wart jest każdej sekundy!

TED opisuje go tak: „W świecie, który tak bardzo ceni walory towarzyskie i otwartość, introwerytycy napotykają na wiele trudności. Ale, jak twierdzi w pasjonującej prezentacji Susan Cain, introwertycy wnoszą do naszego życia ważne talenty i zdolności; powinniśmy ich cenić i szanować.”

Po trzecie:

Wspomniana już książka, którą uważam, za najciekawszy przewodnik samopoznania, samopomocy i zrozumienia dla introwertyków i próbujących ogarnąć temat ekstrawertyków:

Marti Olsen Laney „Introwertyzm to zaleta czyli jak prosperować w ekstrawertycznym świecie”

Jeśli szukasz jednej pozycji która kompleksowo załatwi temat – to właśnie ta!

Jeden krótki cytat z tej pozycji:

„Introwertyzm to zespół cech, z którymi przychodzimy na świat. Nie oznacza to niechęci do ludzi ani nawet nieśmiałości”.

I jeden fragment recenzji czytelnika z „Lubimy czytać”:

„Największe szczęście to pragnąć być tym, kim się jest”. Po lekturze tego fantastycznego poradnika chce się obwieścić dosłownie całemu światu: ze mną wszystko w porządku, po prostu jestem introwertykiem! Nigdy do tej pory tak bardzo dobrze nie rozumiałam siebie i tego, kim jestem. Czy zaakceptowałam? Hmm… nad tym muszę jeszcze troszkę popracować 🙂 Wciąż zadaję sobie pytanie, dlaczego to właśnie ja muszę być tym żółwiem wśród zajęcy? Myślę, że niejeden introwertyk ma z tym problem. Cóż pozostaje nam pogodzić się z sytuacją i popracować nad pewnością siebie, bo w żadnym wypadku nie jesteśmy gorsi od ekstrawertyków”

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/14911/introwertyzm-to-zaleta

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Po czwarte:

Książka wspomnianej już Susan Cain „Ciszej proszę…” – dużo bardziej opisowa, amerykańska w stylu – zdecydowanie najlepsza „lektura uzupełniająca w temacie.

Wydawca pisze o niej:

„Co najmniej jedna trzecia spośród osób, które znamy, to introwertycy. To ci, którzy wolą słuchać niż mówić, czytać książki niż chodzić na przyjęcia. Są oni pomysłowi i twórczy, ale nie lubią się promować; wolą pracować samodzielnie niż w zespole. Choć często mówi się o takich osobach „ciche” i „spokojne”, to właśnie introwertykom zawdzięczamy wiele z najwspanialszych dokonań – od słynnych słoneczników van Gogha do pierwszego komputera osobistego.
Ta napisana z pasją, oparta na wynikach badań naukowych, pełna zapadających w pamięć fascynujących opowieści o rzeczywistych osobach książka pokazuje nam, jak bardzo nie docenia się introwertyków oraz ile na tym traci nasz rozgadany świat.Korzystając z wyników najnowszych badań z dziedziny psychologii oraz neurobiologii, autorka ujawnia zadziwiające, mało znane dotąd różnice między ekstrawertykami a introwertykami.”

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/155280/ciszej-prosze

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Po piąte:

Autorskie wersje radzenia sobie z introwertyzmem:

Włodek Markowicz – we „włodkowym” stylu, od serca, nieco zawile, z własnymi teoriami – powiedziałbym że to „wyznania uświadomionego intowertyka”

Kilka ciekawych wpisów blogowych o introwertyzmie:

Siła introwertyków

4 typy introwertyków. Którym jesteś?

19 mitów o introwertykach – oto czym NIE jest introwersja!

Introwertycy – poznaj co jest ich siłą

Okazuje się że jest nawet Polski Portal Introwertyków

https://introwertyzm.pl/

Po szóste:

Jeśli masz swoje sprawdzone źródła, lektury, filmy na temat introwertyzmu podziel się z nimi w komentarzach – moja samopomocowa lista nie pretenduje do miana kompletnej – uzupełnij ją, podziel się swoimi uwagami i refleksjami

 


Drogi Czytelniku – mam do Ciebie prośbę. Jeśli dotarłeś do tego miejsca to zainteresował Cię ten tekst. Daj szansę na kontakt z nim także innym. Udostępnij go Twoim znajomym! Dziękuję Ci w swoim i ich imieniu! Możesz użyć linku  http://jarekguc.pl/2017/09/15/jestem-introwertykiem-a-jaka-jest-twoja-supermoc/
lub poniższych ikon.

 

 

Jarek Guc

 
  • Marv

    Bardzo pomógł mi ten artykuł, tak samo jak przemówienie pani Cain. Jestem introwertyczką – i teraz nareszcie to wiem, a także zdaję sobie sprawę co to znaczy. Wiele razy zastanawiałam się, czemu zachowuję się tak, a nie inaczej. Przykładowo, ostatnio na języku polskim nauczycielka zadała nam grupową prezentację. Po powrocie do domu wyraziłam swoją niechęć. „Dlaczego?” – zapytała zdziwiona mama, która także jest nauczycielką. No właśnie, dlaczego? Nie byłam pewna. Nie jeden raz podczas robienia zadań na lekcji, kartkówek czy sprawdzianów, skrycie marzyłam o oddzielnych ławkach, gdzie mniej uzdolnione koleżanki nie żerowałyby na mojej pracy. Zazwyczaj – chociaż jestem raczej lubiana i akceptowana – podczas przerw, kiedy koleżanki stawały w grupie, ja stałam obok i samotnie słuchałam, nie wiedząc jak wtrącić własne zdanie. Czasem próbuję do nich dołączyć, stanąć razem, ale zdają się mnie dosłownie nie zauważać, a mój niski wzrost wcale nie pomaga. Przy poznawaniu nowych ludzi czuję niezręczność, nie wiem jak zacząć rozmowę. Męczą mnie długie rozmowy o niczym. Nie lubię gadać o ciuchach, makijażu, kto-z-kim-zerwał, że Kaśka ma nowego iPhone’a, mimo że moje rówieśniczki zdają się być czymś takim zafascynowane. Najlepsze pomysły przychodzą mi do głowy, kiedy pracuję nad czymś sama. O wiele bardziej wolę polegać na sobie niż innych, bo wiem, że wtedy w razie niepowodzenia mogę mieć pretensje tylko do siebie. Zamiast imprezować wolę zaszyć się z książką w moim ulubionym fotelu. Chociaż próbuję tego nie robić, opinie innych strasznie biorę do siebie. W stresowych sytuacjach wymagających ode mnie natychmiastowej reakcji mam wrażenie, że nie mogę tego zrobić. Wolę mieć czas na zastanowienie. Często podczas rozmów nie patrzę na osobę, do której mówię. Kiedy muszę powiedzieć coś „z zaskoczenia”, często plącze mi się język. Zdecydowanie lubię stałość, chociaż nie dokładnie rutynę. Kiedy używam angielskiego w domu, w pracach pisemnych, na lekcjach itd, idzie mi świetnie. Natomiast kiedy jesteśmy na wczasach za granicą i trzeba załatwić coś w recepcji, staję się nerwowa i zapominam słówek, muszę przygotować się do tego wcześniej. Nie lubię nadmiernie długich spotkań towarzyskich. Mogłabym tak wymieniać jeszcze długo…
    Większość z tych cech starałam się wyeliminować. Myślałam, że to nie są zwykłe zachowania, że powinnam się zmienić. Mama zawsze powtarzała, że muszę być bardziej przebojowa. „Czemu siedzisz z boku? Przecież wszystkie koleżanki stoją obok i rozmawiają”. Przez cały czas miałam wrażenie, że to ja odstaję, że jestem dziwna. Teraz nareszcie wiem, że nie jestem sama, że są inni tacy jak ja. I że to wcale nie jest wada. Na pewno pokażę oba filmiki mamie, która jest zdecydowanie ekstrawertyczką. Nie zdaje sobie sprawy z tego, co czuję i jak widzę świat, a one na pewno jej w tym pomogą. Świetnie byłoby, gdyby obejrzało je więcej ludzi. Introwertykom bardzo by pomogło, gdyby wszyscy współpracownicy/inni uczniowie/szefowie/nauczyciele wiedzieli, że introwertyzm to coś normalnego. I może wtedy wreszcie przestalibyśmy być dyskryminowani.

Subskrybuj
Posty na maila
Join millions of other followers
Powered By WPFruits.com