0,00 zł 0

Koszyk

Brak produktów w koszyku.

A jak Twoje poczucie winy? Spokojny List 70

Cześć / Namaste

Poczucie winy jest jedną z rzeczy, którą chcę eliminować ze swojego życia.
Czy wina jest skutkiem „grzechu”? Czym jest grzech?

Zgodnie ze starożytnym rozumieniem tego słowa grzech powinniśmy rozumieć jako błąd.

Jak to zupełnie zmienia perspektywę patrzenia. Błąd jako nieświadomość, jako niepraktyczność, jako nielogiczność, a nie jako coś tajemniczego, co pociąga za sobą winę.

Jedynym, do czego mogę „używać” poczucia winy, jest nauka, refleksja, wyciągnięcie wniosków z tego, co się stało. Jedyne, co mogę powiedzieć o przeszłości, która przyniosła poczucie winy, to to, że „Wówczas wydawało mi się to dobrym pomysłem”. Taki był wtedy mój stan świadomości.

Wina niczego nie załatwia, w niczym nie pomaga, niczego nie rozwiązuje, tylko niepotrzebnie zabiera energię. Wina to podstawowa rzecz, której powinienem się pozbywać. Zasadniczym wymiarem miłości jest wybaczenie, przebaczanie innym, ale i wybaczanie sobie. Przytulenie, przebaczenie sobie z tego czasu nieświadomości, błędu, niedojrzałości, głupoty.

Świat, ludzie wokół, zasady społeczne – wszystko wdrukowuje mi mechanizmy winy. Odwołując się do winy, załatwia swoje sprawy. Czuj się winny, że nie jesteś doskonały, nie jesteś idealny. Nie zarabiasz milionów, nie robisz kariery, nie masz najnowszych gadżetów, nie jesteś doskonałym człowiekiem, rodzicem, pracownikiem, kochankiem, sportowcem, konsumentem, kierowcą ani wyznawcą. A jeśli nawet przez chwilę byłbyś idealny, wiadomo, że nie będziesz potrafił taki być zawsze i na zawsze.

Kiedy przestaję sobie radzić ze swoją winą, zaczynam ją projektować i przerzucać na innych.

Jeśli jest wina, musi być i kara. Tę karę sam sobie wymierzam. Wystarczy, że takie poczucie winy zostanie mi wydrukowane, i wtedy już ktoś ma do dyspozycji mechanizmy regulujące moje zachowanie. Wokół mam wielu handlarzy winą, grzechem, odkupieniem i odpuszczeniem.

David R.Hawkins pisze:

Poczucie winy jest próbą kupienia sobie zbawienia, manipulowania Bogiem i uzyskania wybaczenia przez cierpienie. Te postawy biorą się z błędnego pojmowania Boga jako wielkiego mściciela. Myślimy, że bólem, cierpieniem i pokutą złagodzimy Jego słuszny gniew. W rzeczywistości jest tylko jedna właściwa „pokuta” za złe uczynki, a jest nią zmiana.

To nie jest tak, że mam być zadufany w sobie i nie widzieć błędów, które popełniam. Poczucie winy chcę jednak jak najszybciej pozytywnie „zagospodarować”. Istnieje tylko jedna właściwa „pokuta” za złe uczynki, a jest nią zmiana. Zamiast potępiać to, co było negatywne, i oblekać się w wór pokutny, wybieramto, co pozytywne. Zamiast zastanawiać się nad przyczyną i naturą ciemności, wybieram niwelujące ją światło.

I jeszcze raz słowa Hawkinsa:

Postęp i zmiana wymagają więcej wysiłku niż odczuwania winy i jest to właściwsza reakcja.

Pytania które mogą nam pomóc w refleksji: 

  • Czy czujemy zwodniczy charakter poczucia winy, które powstrzymuje nas od działania, zatrzymując na poziomie rozpamiętywania
    tego, co się wydarzyło?
  • Czy dostrzegamy powszechny proceder wrzucania nam na barki poczucia winy oraz sprzedawania nam odkupienia i odpuszczenia grzechów?
  • Czy rozumiemy transformującą rolę poczucia winy i potrafimy skorzystać z niej jako z punktu odbicia do działania?

Odetchnijmy spokojem…

Nie musimy nieść ze sobą poczucia winy. Nie musimy wymierzać sobie kar.Jeśli chcemy coś zrobić, to możemy się zmienić, wychodząc od własnych trudnych, tworzących winę i generujących potrzebę kary doświadczeń – użyć ich jako przesyconego zrozumieniem punktu odbicia we właściwą stronę. To może mieć sens i wartość.

Podobne refleksje znajdziesz w książce ODETCHNIJ SPOKOJEM

A jak Ty radzisz sobie z poczuciem winy? Potrafisz je przekuć w pozytywny impuls do działania?

Jeśli jeszcze nie subskrybujesz mojego newslettera, zapisz się, aby nie przeoczyć kolejnych Pełnych Spokoju Listów pisanych do Ciebie.

namaste i cześć

    Comments are closed

    Masz pytanie?

    Bądźmy w kontakcie

    Polityka Prywatności Zmień zgodę
    Copyright © jarekguc.pl
    Stworzone z pasji przez Hartwork