Cele są bez sensu, bez sensu. Spokojny List 21

Cześć / Namaste

Cele są be sensu, bez sensu?

Nie to nie pomyłka edycyjna z podwójnym „bez sensu” w tytule. Zaraz wyjaśnienie.

Ciągle wbija nam się w głowę fundamentalną ponoć kwestię – konieczność posiadania celu czy celów. Definiowanie, planowanie, weryfikowanie, czasem wręcz fetyszyzacja celów. Czy są faktycznie takie ważne?

Czy da się bez celów? Co mogłoby je zastąpić? Co może być ważniejsze od wyznaczania i realizacji celów?

Kiedy w ostatnich latach odpowiadam jakie są moje cele nie mówię o kwotach, terminach, działaniach. Bardziej wytrzymałych odbiorców prowokuję stwierdzeniem, że nie mam celów powodując znaczne zdziwienie

Czas biegnie szybciej bo żyjemy w kulturze celów.
Cel traktowany jest jak święta krowa – zastępuje sens.

Maria Król- Fijewska/Piotr Fijewski

Nie mam celów życiowych, rocznych, miesięcznych i dziennych i dobrze mi z tym. Hello? Jak tak można? Można – odpowiadam. Pilnuję tego żeby mój dzień, miesiąc, rok, życie miały sens.

To oczywiście implikuje pewne działania, kroki, kwestie do załatwienia ale są one wynikiem poszukiwania, definiowania, odkrywania sensu – mogą wyglądać jak cele ale nimi nie są. Co zrobię z tą minutą, godziną, dniem żeby były sensowne? Co jest dla mnie ważne, kluczowe, istotne? Co mój filtr sensu wskazuje jako takie? Czego pragnę, o czym marzę? O realizacji celu? O rzeczach? O osiągnięciach?

Marzę o robieniu rzeczy sensownych. To sens kreuje wartość i pozwala obracać się wśród wartości. Praca w zgodzie ze swoimi wartościami to szukanie i realizacja sensu. Zarządzanie sobą przez wartości to zarządzanie w zgodzie z sensem, robienie rzeczy ważnych i znaczących.

Cel potrafi zniewolić – sens uwalnia. Plan potrafi zniewolić jeszcze bardziej. Eisenhower powiedział że w planach najistotniejszy jest proces ich tworzenia a nie to co ostatecznie powstaje (i dezaktualizuje się prawie natychmiast). Sens daje wolność – także do zmiany celu czy planu.

Cele są wtórne wobec sensu. Plany są wtórne wobec celów. Jakże często plan staje się złotym cielcem działania przysłaniającym, cel a cel jest na dłuższą metę pozbawiony sensu.

Nie mówię, żeby zupełnie odejść od używania celów i planów – jako narzędzi realizacji sensu.
To optyka sensu wskazuje właściwe miejsce dla celu i planu. Ludzie pójdą za tobą, będzie dla nich ważne to co robisz – w sensie zawodowym, towarzyskim, rodzinnym, jeśli będą widzieli w tym sens. Idealnie jeśli ich osobisty będzie korespondował z twoim.

Simon Sinek napisał o tym fantastyczną książkę „Zaczynaj od dlaczego?” pokazującą ponadprzeciętne osiągnięcia tych przedsiębiorców którzy skoncentrowali się na sensie działania ich firm. Viktor Frankl opracował metodę psychoterapeutyczną zwaną logoterapią szukającą uzdrowienia pacjenta przez wspomożenie go w odnalezieniu sensu (logos – sens).

Jak często używamy dyskwalifikujących fraz „to bez sensu”, „to nonsens”. Po co robić rzeczy bez sensu czy utrzymywać bezsensowne relacje.

Co widzimy na pierwszym planie działania najbardziej inspirujących osób – realizację celu czy sens, działanie przepojone głębokim sensem? Kogo pamiętamy najlepiej i zapisujemy ‘po jasnej stronie mocy’ – bezwzględnie realizujących cele czy działających sensownie? 

Pomyśl: To poczucie sensu tego co masz do zrobienia wyrywa cię rano pełnego energii z łóżkalub brak tego poczucia naciska raz za razem przycisk ‘drzemka’ na budziku.

Sukces – taki prawdziwy, dogłębny, długotrwały nie budzący zazdrości jest funkcją sensu, rezultatem jego realizacji, efektem dodanym pielęgnowania sensu.

Jak często zgubienie sensu przenosi nas z kategorii spełnionych i szczęśliwych w mroki zmagań z samym sobą i światem wokół

To co jest  przepojone sensem trwa i osiąga cele.Ten kto skoncentrowany jest na sensie emanuje niezwykłą energią i przyciąga to co pomaga mu realizować sensowe cele. 

Koncentracja na sensie pozwala nam świadomie odsunąć w czasie krótko czy średnioterminowe cele dla realizacji sensu. 

Cele są wtórne wobec sensu. Cele nie osadzone w sensie są bez sensu.

Oczywiście – takie twarde przeciwstawienie celów  sensowi jest pewną prowokacją intelektualną, przerysowaniem, które ma nas skłonić do myślenia. Wyjdźmy zatem na koniec
z  myślenia przeciwstawiającego cele sensowi i zintegrujmy wnioski

W rozważaniach filozoficznych sens bywa też rozumiany jako cel – dalekosiężny, długoterminowy, pozytywny i powtarzalny cel wyższego rzędu! 

Szukając takich celów znajdziemy także i sens!

Ciekaw jestem jak tam z sensem i celami u Was?


Tak przy okazji – zapraszam do kliknięcia przycisku SUBSKRYBUJ na You Tube. Pojawia się tam i będzie pojawiało coraz więcej, krótkich i dłuższych materiałów ode mnie więc bądźmy w kontakcie i tam, jeśli chcecie więcej mówionego Jarka Guca. Społeczność oglądających, słuchających mnie na YT rośnie przepięknie rośnie – w ciągu ostatniego miesiąca dołączyło prawie 1000 osób – nie powinno tam zabraknąć i Ciebie.

Płynie tam fala filmów choćby takich jak codzienne audycje od poniedziałku do piątku o poranku w serii CO DZIŚ DOBREGO – odetchnij spokojem

Hitem mijającego tygodnia był ten film: 

https://youtu.be/plcUY10ebGI

A jeśli szukasz czegoś ultra-uspokajającego to polecam ten materiał:

https://youtu.be/6KEa96nQVRc

Adres mojego kanału to https://www.youtube.com/jarekg

Jeśli jeszcze nie subskrybujesz mojego newslettera, zapisz się, aby nie przeoczyć kolejnych Pełnych Spokoju Listów pisanych do Ciebie.

namaste i cześć

    Comments are closed

    Masz pytanie?

    Bądźmy w kontakcie

    Polityka Prywatności
    Copyright © jarekguc.pl
    Stworzone z pasji przez Hartwork