Jedno z najczęściej przewijających się pytań, wśród próśb o porady, interwencje to pytanie: Jak poradzić sobie z natłokiem myśli – trudnych, nękających, uparcie powracających, czasem wręcz obsesyjnych? Jak uwolnić się od niechcianych myśli – co z nimi zrobić? Prezentuję „metodę bez metody”, ćwiczenie i glęboką medyrelaksację – wszystko co potrzebne żeby zrobić pierwszy krok w stronę radzenia sobie z myślami
Możesz przeczytać poniższy tekst albo po prostu skoczyć na You Tube, żeby posłuchać jak o tym opowiadam a potem skorzystać z pomocnej w radzeniu sobie z trudnymi myślami medyrelaksacji. To równoległa premiera materiału na You Tube i korespondującego z nią Spokojnego Listu:
Żeby zobaczyć ten materiał od początku kliknij link
Zaakceptować fakt że są, obserwować proces myślenia, niekoniecznie zgadzać się z ich treścią (chyba że są fajne) ani z założeniem że tworzą prawdziwą rzeczywistość – są prawdziwe, nieulotne i nieprzemijające.
Jak to działa? Posłuchaj (przeczytaj) i przejdź przez medyrelaksację – w stanie relaksu pracujemy nad sobą, swoimi przekonaniami lepiej
Każdy z nas jest myślicielem z tysiącami myśli dziennie; część z nich jest pomocna, niektóre są dziwne, część może prowadzić do szkodliwych zachowań, bywają takie, które są źródłem nieodwracalnych tragedii.
Kluczem do radzenia sobie z myślami, natłokiem myśli, przytłoczeniem myślami jest świadomość, że nie musimy reagować na każdą z nich. Zwyczajnie nie musimy reagować na każdą myśl. Może to brzmieć banalnie, zbyt prosto… ale jedynie do czasu kiedy nie wypróbujemy mocy takiego podejścia: Wystarczy powiedzieć sobie ”To tylko myśl!”.
Nie musimy zajmować się każdą myślą z osobna. Nie musimy naszych myśli zmieniać, zwalczać, wypierać. Nie musimy z nimi nic robić. Prawdę mówiąc próba zwalczania, wypierania, zmieniania naszych myśli, zwiększy tylko ich natłok i spowoduje większe zamieszanie – będzie jak próba gaszenia pożaru przez wzniecanie kolejnych jego ognisk i próba przeciwstawienia się powodzi przez dolewanie więcej wody. Wystarczy jednak świadomie zauważać fakt, że myślimy, obserwować proces naszego myślenia i zacząć dostrzegać jak nasze myśli wypływają na nasze uczucia i emocje.
Wystarczy być obserwatorem – być tym który wie, że myśli (co wcale nie jest takie oczywiste), który zauważa, że nadchodzi, jak tornado, atak trudnych myśli i wie, że może się schować przed niebezpieczeństwami niesionymi przez to tornado do swojego wnętrza, do schronu świadomości, z którego może w miarę bezpiecznie obserwować szalejącą na zewnątrz burzę i zaczekać aż ona minie.
Doświadczenie życiowe podpowiada nam, że większość dzisiejszych myśli – za chwilę, za godzinę, jutro, za tydzień za miesiąc – będzie znaczyła tyle, ile chmury, które przelatują po niebie i za moment fakt, że teraz są będzie bez znaczenia nawet jeśli zasłaniały słońce czy przynosiły ze sobą burzę.
Czy jest sens się nimi przejmować, walczyć o nie czy z nimi, albo stawiać na nie wszytko? Gdzie dziś są myśli, które według nas kiedyś stanowiły naszą rzeczywistość, a niektóre z nich wydały się być tak prawdziwe, że byliśmy gotowi za nie prawie, że oddawać życie?
Kiedy przetacza się przez naszą głowę takie tornado myśli, to nie jest dobry moment na szukanie rozwiązań, załatwianie ważnych spraw, wyjaśnianie nieporozumień – planowanie i zmienianie życia. To jest czas, kiedy należy się schować w bezpiecznym miejscu, obserwować i czekać, aż ta burza minie.Kiedy minie, wróci do nas naturalny rozsądek i mądrość, które w sobie mamy. Kiedy trwa burza myśli naszym zadaniem jest zachowanie spokoju, nie-działanie i ograniczanie strat. Najważniejsza rzecz, którą powinniśmy zrobić kiedy trwa tornado myśli, to zadbać o ograniczanie strat – nie mówienie rzeczy, z których będziemy się latami tłumaczyli, nie robienie rzeczy, których nie da się odwołać, odkręcić.
Mamy taką naturalną umiejętność, zdolność pozwalającą nam stanąć obok i obserwować fakt, że myślimy, proces myślenia i ich wpływ na nasze emocje i uczucia. Wystarczy tylko tę zdolność dostrzec i zacząć ją praktykować. Wystarczy raz zobaczyć jak to działa i jakie przynosi efekty, żeby chcieć to podejście stosować i umieć je stosować.
Mówimy czasem pod wpływem jakichś wydarzeń powodujących taką myślową burzę w naszej głowie: „Myślałem, że wyjdę z siebie i stanę obok”. Właśnie to powinniśmy zrobić; Stanąć obok i zacząć obserwować co się dzieje jaki proces zachodzi. Obserwować ale nie oceniać, nie wartościować, nie próbować zmieniać czy zwalczać
Nie trzeba się tu niczego szczególnego uczyć, nie ma tu żadnej tajemnej wiedzy czy niezwykłych technik. Jedyne co trzeba, to choć raz popatrzyć na proces myślenia w inny sposób, zauważyć – na pozór oczywisty fakt – że myślimy.
Zobaczyć jak to wszystko zmienia na lepsze i uspokaja. A potem stale być obserwatorem. Stale wracać do bycia obserwatorem.
Zróbmy nawet teraz prosty eksperyment myślowy:
Poobserwujmy przez chwilę o czym myślimy – jaka jest „zawartość” naszych myśli .
Zauważmy świadomie fakt, że myślimy.
Popatrzmy na proces myślenia i uczucia, które wywołuje.
Odpowiedzmy sobie na pytanie czy ta obserwacja coś zmieniła.
Możemy powtarzać ten eksperyment myślowy do woli.
A teraz możemy sięgnąć do medyrelaksacji, która pomaga w bezwysiłkowej formie wejść w to wszystko o czym pisałem. Co to medyrelaksacja? Co stanie się kiedy połączymy medytację z relaksacją? Może właśnie medy-relaksacja 🙂 Zatem zrelaksujmy się, wejdźmy w medytacyjno-kontemplacyjny stan ducha się i uporajmy się z trudnymi myślami Żeby przejść od razu do medyrelaksacji kliknij link
Tak przy okazji – zapraszam do kliknięcia przycisku SUBSKRYBUJ na You Tube. Pojawia się tam i będzie pojawiało coraz więcej, krótkich i dłuższych materiałów ode mnie więc bądźmy w kontakcie i tam, jeśli chcecie więcej mówionego Jarka Guca 😉
Przed tygodniem odbyła się premiera filmu z medyrelaksalcją „Siedem oddechów” 🙂
Siedem oddechów – spokój przez zauważenie siebie. Siedem oddechów. Tyle dzieli Cię od relaksu i spokoju.To prowadzona głosem praktyka medytacyjno – relaksacyjna, która pokaże Ci jak możesz się uspokoić, wyciszyć odpocząć dzięki takiemu ćwiczeniu. Do stosowania rano, wieczorem, w ciągu dnia. Zawsze kiedy chcesz się zatrzymać i uspokoić. Jest elementem zestawu praktyk „Jak oddychać spokojem” .
Obok medy-relaksacji płynie tam fala filmów choćby takich jak codzienne audycje od poniedziałku do piątku o 6:15 w serii CO DZIŚ DOBREGO – RZECZ DO SŁUCHANIA.