Cześć / Namaste

Po szaleństwie premiery książkowej ODETCHNIJ SPOKOJEM (ależ się działo i jakie piękne rezultaty) czas samemu odetchnąć spokojem i zabrać się za regularne nadawanie „Spokojnego Listu” którym chciałbym żeby był ten newsletter – zatem to „Spokojny List numer 001”
O czymże, można pisać w przededniu Sylwestra i Nowego Roku – oczywiście o planowaniu i podsumowywaniu… Jaki zatem jest mój klucz do takich działań? Ja jak to ja wybieram nieco inne podejście:
Wybieram refleksjne podsumowanie na koniec roku, które pozwoli mi oddychając spokojem wejść w kolejny. Jak je „wykonam”? Naleję sobie kieliszek dobrego czerwonego wina i…
Dlaczego tak?
Przed wiekami pisałem na blogu:
Od jakiegoś czasu pytam na powitanie „Co dobrego?”
Nie „Jak leci? Co słychać? Jak sprawy?” ale właśnie „Co dobrego?”
Ależ ludzie się męczą z odpowiedzią na tak postawione pytanie…
I wcale nie chodzi mi o wywołanie amerykańskiego hurraoptymizmu, ale o próbę zawalczenia o właściwą proporcję informacji pozytywnych i negatywnych.
Na czym się skoncentrujesz oceniając dzisiejszy dzień, ostatni miesiąc, ostatni rok? Co widzisz patrząc dookoła? Czy szklanka jest w połowie pusta czy w połowie pełna? Wypada ponarzekać, nieprawdaż?
W metodologii tworzenia osobistych i zespołowych celów i planów ich osiągnięcia 'Best Year Yet’ (absolutnie wartej polecenia, zawartej w książce pod tym samym tytułem) Jinny S. Ditzler w jednym z kroków przygotowawczych proponuje najprostszą z możliwych zmianę spojrzenia:
Oceń ubiegły rok – ostatnie 12 miesięcy – zaczynając od tego co się udało i było dobre a dopiero potem przejdź do tego, czego warto się nauczyć z sytuacji trudnych i negatywów. Genialne w swojej prostocie przesunięcie perspektywy. Wiem, bo jego dobrodziejstw doświadczyłem na sobie
I choćbym się starał nie ujmę tego lepiej dziś – deklaruję się nadal jako Realistyczny Optymista – blog mówił o tym tak
Sandra Schneider opracowała termin realistyczny optymizm, definiowany jako:
Akceptowanie rzeczywistości danej sytuacji i znajdowanie w niej satysfakcjonujacego sensu.
W odróżnieniu od ślepej wiary, fałszywej nadziei i zaklinania rzeczywistości realistyczny optymizm równoważy nadzieję i pozytywne podejście uznawaniem, że pożądany efekt może wystąpić ale nie musi. O ile realizm odwołuje się do faktów, o tyle optymizm, stanowi wytwór opowieści, którą zdecydowaliśmy się budować na podstawie tych faktów.
Realistyczny optymizm wymaga łagodnej oceny minionych wydarzeń i nawykowgo podkreślania rysujących się na przyszłość możliwości.
Zatem – z realnym otymizmem czas pożegnać 2022 i powitać 2023.
Z radością zrobię to w szlafroku, na kanapie, obok choinki i ciepłego kominka bo mam to szczęście, że moja Żona podziela moją pasję do „niehucznego” świętowania takich okazji, jak zmiana daty w kalendarzu
Od dawna namawialiście mnie na publikowanie dłuższych form … i namówiliście. Przychodzi taki moment, taki czas, pojawiają się wokół właściwi ludzie i zaczynamy naturalnie robić coś co chcieliśmy robić od dawna ale „się nie składało” albo wydawało się nam że się nie składa. Jednym z gorąco namawiających do uruchomienia podcastowych form na YT i wszędzie tam gdzie się podcasty publikuje był Mediteusz – nie mógł więc odmówić pójścia na pierwszy ogień. Czas na podcastową reanimację You Tube – i nie tylko pod hasłem U-WAŻNE ROZMOWY . Posłuchaj o czym rozmawiam z Mediteuszem tu:
Jeśli jeszcze nie subskrybujesz mojego newslettera, zapisz się, aby nie przeoczyć kolejnych Pełnych Spokoju Listów pisanych do Ciebie.
namaste i cześć
