0,00  0

Koszyk

Brak produktów w koszyku.

Zmienność miłości. Spokojny List 11

Cześć / Namaste

Poprzednim razem było o zmianie (zobacz List 10
Dziś o miłości i o tym jak się zmienia… i jak zmiana jest jej siłą a może i mocą 

W wieku 40 lat Franz Kafka, który nigdy nie ożenił się i nie miał dzieci, przechodził przez park w Berlinie, kiedy zobaczył płaczącą dziewczynkę, zatrzymał się i zapytał:

- Dlaczego płaczesz?
– Zgubiłam moją ulubioną lalkę…

Ona i Kafka długo i bezskutecznie szukali lalki 
Kafka zaproponował, żeby poszukali jeszcze trochę następnego dnia:
– Spotkamy się tu i znowu zaczniemy jej szukać.

Następnego dnia, gdy nadal nie znaleźli lalki, Kafka dał dziewczynce list „napisany” przez jej lalkę
W tym liście były słowa: „Proszę nie płacz. Wyruszyłam na wycieczkę, aby zobaczyć świat. Napiszę ci o moich przygodach”.

Tak rozpoczęła się historia, która trwała przez długi czas. Podczas kolejnych spotkań z dziewczynką Kafka czytał listy lalki. Były w nich starannie opisane przygody jej ulubienicy. Siedzieli i rozmawiali.
A dziewczynka była zauroczona.

W końcu Kafka przyniósł dziewczynce nową lalkę, którą po prostu kupił.

- Ona … Ona, wcale nie wygląda jak moja lalka ! – zareagowała dziewczynka.
Kafka wręczył jej kolejny list, w którym lalka napisała:
„Podróże mnie zmieniły”.
Dziewczynka przytuliła nową lalkę i wróciła z nią szczęśliwie do domu.

Wiele lat później dorosła już dziewczyna znalazła list wewnątrz starej, popsutej zabawami lalki którą podarował jej Kafka. W maleńkim liście napisane było:
„Wszystko, co kochasz, prawdopodobnie zostanie stracone,
ale ostatecznie miłość powróci do ciebie w inny sposób”

To historia znaleziona w książce Gerda Schneidera „Lalka Kafki” i przetworzona na wiele sposobów przez internety. Ten mało znany epizod z biografii Kafki stał się dla Schneidera punktem wyjścia do stworzenia niezwykłej opowieści, gdzie fakty przeplatają się z literacką fikcją.

Lubię tę opowieść. Przypomina mi, a może stała się inspiracją dla scenarzystów do podróży ogrodowego krasnala ojca Amelii. Może pamiętacie. Filmowa Amelia kradnie ojcu ogrodowego krasnala i wysyła go w podróże na krańce świata ze swoimi znajomymi, prosząc żeby fotografowali go na tle charakterystycznych punktów.

Jeśli jeszcze nie subskrybujesz mojego newslettera, zapisz się, aby nie przeoczyć kolejnych Pełnych Spokoju Listów pisanych do Ciebie.

Z czasem coraz lepiej rozumiem, że miłość to zmiana… i tak może odbieram te słowa Kafki
 
„Wszystko, co kochasz, prawdopodobnie zostanie stracone,
ale ostatecznie miłość powróci do ciebie w inny sposób”


„Zostanie stracone” w pierwotnej formie, w której do Ciebie przyszło 

Miłość jest nieustannym ruchem, zmianą, działaniem.

Im więcej mam w sobie zrozumienia oraz akceptacji dla nieustannej zmienności miłości, a także działania w zgodzie z tym, co sobie uświadomiłem… tym intensywniej doświadczam nieoczywistej, niejednoznacznej, pozalogicznej stałości i siły tego głębokiego uczucia.

Stałość miłości jest w jej zmienności.

Miłość jest wielowymiarowa. Żeby jej stale doświadczać, muszę zrozumieć jej dynamikę i zmienność. Doświadczanie miłości jest dla mnie jak surfowanie na pełnym morzu.

Dojrzała miłość do innych to według mnie akceptacja tego, że się zmieniają. Dawanie tym, których kocham, prawa i przestrzeni do takiego nieustannego zmieniania się.

Najprostszy sposób czynienia miłości to pozwalać innym być takimi, jakimi są, i pozwalać im zmieniać się, kiedy się zmieniają. Warto zaczynać czynienie miłości od pozwalania sobie, na zmianę. Pozwalania sobie na miłość do siebie w zmianie. 

Ciekaw jestem jak u Was z miłością i akceptacją jej zmienności?
Jakie są Wasze miłosne historie?
Czy potrzeba więcej o tym rozmawiać, pisać mówić?


Sporo piszę o swoich spojrzeniach na miłość w książce. W zestawie relaksacji umieściłem moją wersję klasycznej medytacji, relaksacji 'loving kindness’/miłująca dobroć czy  'praktykowania miłości’
Kiedy tracę kierunek, pytam jaki wskazuje mi miłość i chęć, gotowość jej codziennego praktykowania


Jak podpowiada You Tube, już sześć lat temu nagrałem film, który nazwałem sobie wówczas „Instrukcja obsługi miłości” – jego tekst trafił do książki. Jeśli masz 8 i pół  minuty zapraszam do obejrzenia go. Jego odbiorcy ciągle do mnie pisują, że jest dla nich inspirujący, coś odkrywający, coś poruszający.

https://youtu.be/dvzVwX_1TS8

Jeśli masz ochotę zanurzyć się w dłuższe rozważania o miłości i różnych jej odcieniach zapraszam do sięgnięcia do długiej, podcastowej rozmowy o miłości, którą miałem okazję odbyć z Pawłem”Mediteuszem” Ładniakiem oraz Gosią i Krzykiem Ratyńskimi w nieregularnym cyklu „U-ważne rozmowy”. 

https://youtu.be/YTtVJzM2nV4

namaste i cześć

    Comments are closed

    Masz pytanie?

    Bądźmy w kontakcie

    Polityka Prywatności
    Copyright © jarekguc.pl
    Stworzone z pasji przez Hartwork